Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2021

Leśne Ludki

 Właściwie nie wiem skąd ta nazwa przyszła do mnie. Po prostu pewnego dnia przyszła i została. Zagnieździła się najpierw w myśli, później objęła mój język we władanie, następnie wwierciła się w moją duszę. I została. Zaczęłam tak nazywać moje dzieci. Trzy małe ludki, które przemierzają zielony świat. Wrzucając krótkie relacje do social mediów z ich wypraw zdałam sobie sprawę, że większość jest z naszych leśnych wypraw.  Tłok zawsze mnie deprymował i przyprawiał o krótkie momenty zatrzymania bicia serca. Boję się, że nagle któreś z dzieci w tej wielkiej fali zniknie, a ja go nie znajdę na czas. Nie uchronię, a fala go pochłonie.  Tłum odbieram jak ogromną falę, która zalewa nas, pochłania, a później przeżutych, zmiętych wypluwa. Wszędzie poruszają się kolorowe synapsy fali. Długie, krótkie, szerokie, niskie, wysokie. Z mackami rozpostartymi, zakończone ciężkimi papierowymi, częściej plastikowymi workami, wyładowanymi konsumenckim produktem. W tym wirze czuję, że tonę....