Przejdź do głównej zawartości

Zdrowe jedzenie. Czy jest to możliwe?

 Kwestia zdrowego żywienia dość mocno mnie nurtuje od dłuższego czasu. Oczywiście, nie jestem jakąś skrajną fundamentalistką, jeżeli chodzi o jedzenie. Lubię gotować, lubię poszukiwać i tworzyć. Ogólnie lubię dobrze jeść. Poszukiwania doprowadzają mnie na różne strony i czytam różne przepisy. Mając troje dzieci i ciężko pracującego partnera, wolę dbać o ich jadłospis.

Może z rok temu natrafiłam na stronę Home - Paleo Strefa Moniki Piaseckiej. Autorka opisuje dietę paleo i keto. Nie mam za dużo samozaparcia, żeby stosować jakiekolwiek diety, ale przepisy, które znalazłam u pani Moniki: palce lizać. Nie byłabym sobą, gdybym czegoś nie zmieniła, dlatego mam problemy z ciastami ;) 

Danie główne:

1. Tortilla

2. Surówka z białej kapusty

3. Dodatki

Tortilla

6 kopiatych łyżek mąki (autorka podaje wersję paleo, ja dałam zwykłą)

4 jajka 

1 łyżka oleju (oliwa z oliwek)

*olej do smażenia

W oryginale autorka daje oczywiści olej kokosowy i miksuje. U mnie ciasto było zbyt gęste, więc po trochu dodawałam wody. Do momentu, gdy byłam zadowolona. 

Smażyłam je na małej patelni. Placki wychodziły o średnicy ok. 10 centymetrów. Usmażone przykrywałam talerzem, żeby były giętkie.

Surówka z białej kapusty

1/4 białej kapusty drobno posiekać

1 duża marchewka (starłam ją na dużych oczkach)

pół cebuli (w oryginale 1 czerwona cebula)

1 łyżka oleju (w oryg. 2 łyżki oliwy z oliwek)

1 łyżka soku z cytryny

sól i pieprz

Nadzienie

Został mi kawałek pieczonego schabu. Pokroiłam go na małe kawałki i podsmażyłam. Na tortelini kładłam garść surówki, mięsko, domowy ogórek kiszony  oraz sos czosnkowy, którego w oryginale nie było. Była za to salsa. 

Tak naprawdę danie to powstało z kilku różnych elementów, bo surówka była z innego dania, nadzienie w oryginale było zupełnie inne, włącznie z tym, że był kurczak, a nie schab. Wykorzystałam rzeczy, które miałam i zjedliśmy z apetytem. Mój najstarszy syn, który jest niejadkiem, dopominał się o dokładkę. Mój A. dołożył sobie Ajvar (pikantna salsa, która tak naprawdę nie jest pikantna, ale według opisu jest wege, bez konserwantów). 

Tym sposobem powstał całkiem pyszny i przyjemny obiad. Pewnie niejedno danie przyrzą

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Deszczowa piosenka

Pogoda z jednej strony nie rozpieszcza, a z drugiej pozwala wiele rzeczy. Wolę pracować w ogrodzie przy deszczowej pogodzie. Łatwiej plewić, kopać. Jednak i my, i rośliny potrzebują słońca. Wszystko tonie w soczystej zieleni.Otaczają nas jej  dziesiątki odcieni. Niepokoi tylko ten systematyczny wzrost wód. Ten niewielki potok wczoraj wyglądał tak. A jak będzie wyglądał za parę dni, w czasie, których ciągle pada nie da się przewidzieć. Jednak ten deszcz jest na swój sposób piękny. Osnuwa wszystko zieloną mgłą. Otula każdy centymetr świata. I, gdzieś tam na krańcu świata, przycupnął mały dom o drzwiach za małych, oknach za szerokich, gdzie nikt nie pyta, tylko snują się opowieści. Klon przytulił się do starej szopy. Podtrzymuje je swoimi młodymi, hardymi ramionami, a ogromna lipa z dębem czuwa nad domem jak stary ojciec z matką. Rośliny zaczęły wzrastać i piąć się ku górze w poszukiwaniu najdrobniejszych promieni słońca. W Beskidach nadszedł czas gwałtownych burz. W tym ...

Ty mój zielonostanie, czym ten świat bez Ciebie?

Sierpień nadszedł i rozgościł się na dobre. Kwitnie wrotycz, arcydzięgiel i krwawnik. Dziurawiec nabiera kolorów ziemi. Jakby oddawał słoneczne blaski, a nabierał mocy ziemi.  Każdy dzień przynosi coś innego, coś dobrego. Sianokosy już za nami. Było wesoło i przaśnie. Pięć kobiet podniosło ramię w ramię grabie i zbierało dary łąk. Śmiałyśmy się, żartowały jak kiedyś nasze mamy i babcie podczas "szkubania" ptactwa domowego, czy zbiorów.     Jutro nadejdzie wrzesień. Ten rok jednego dnia płacze deszczem, a już następnego pieści nas pajęczyną słońca. Czas jednak jest łaskawy, bo daje możliwość spacerów i zbiorów. To dziwne, ale w powietrzu czuję zapowiedź zimy. Niby jest ciepło, ale powietrze od czasu do czasu przenika powiew śniegu. Dziwne i fascynujące.        Nadszedł czas wekowania słoików. Kiszą się dumnie wyprężone ogórki, ostra adżika czeka na swój czas, a smażone powidła kuszą swym smakiem. Mimoza czeka na nas. Już niedługo zabierzemy ją do domu, ...